#11 Z Łosiem pod rękę..

Dzisiejszy odcinek odbiega od codziennego łosiowiska. Kto wie.. być może łosiowisko własnie przechodzi zmiany. Czy na lepsze to już pozostawiam Waszej ocenie. A w odcinku pierwszy raz na antenie, zaspany Rafał opowiada co go w zasadzie dzisiaj denerwuje. Jednak po krotkiej przerwie pakuje manatki i zabiera Was wprost nad wodę Zatoki Gdańskiej, byście mogli wsłuchać się w szum fal. Na koniec składam rownież życzenia świąteczne. Miłego słuchania życzę.

Related posts

komentarzy 5

  1. Robotnicy hałasowali, ale najważniejsze, że już się wynieśli 🙂
    Fajny spacerek nad morze 🙂

    Ludzie!! Słuchajcie łosiowiska 🙂

    Wesołych Świąt słuchacze i słuchaczki 🙂

  2. Najbardziej to Ci zazdroszczę tego szumu morskich fal 🙂 Mam nadzieję, że i w tym roku uda mi się dojechać nad morze 😉

    Pozdrawiam

  3. No dyktafon dobry 😉 szum słychać 😀 Na Ciebie ludzie się dziwnie patrzą jak nagrywasz, a na mnie jak czasami się śmieję słuchając podkastów… no cóż…

    Przez Ciebie (a może dzięki Tobie 🙂 ) sprawdziłem jak to było z czystością środowiska w roku 2007. Strefa aglomeracji trójmiejskiej jest w klasie A, czyli ok. 😉

    Pozdrawiam

  4. U mnie ptaszki, u Ciebie gwar aut, jak by nie patrzeć – odgłosy świata…
    Co do hałasu, choć nieco nie na temat, to powiem, że tu w UK nawet za dnia karetki jadą bez sygnału dźwiękowego, jeśli to nie jest niezbędne.
    Szczerze jednak przyznam, że polskiego lasu to mi tu brakuje!
    Fajnie, że wybrałeś się na spacer z dyktafonem, zamiast z psem 😀
    Dobrze się słuchało.
    Zastanawiam się, czy naprawdę chcesz opuścić tamten (z mojego punktu widzenia) chory kraj?
    Kiedyś wierzyłem w transformację Polski. Teraz widzę, że to nigdy nie nastąpi… Albo ma się nieco szczęścia a resztę życia się maskuje, albo nie chce się żyć.
    Teraz sam nie mam łatwego życia bez pracy, lecz mimo tego nawet przez moment nie pomyślałem o powrocie do PL.
    Być może wrócę na starość, jak dożyję 🙂
    Pozdrawiam

  5. Ja jestem za tym abyś wszystkie Łosiowiska prowadził na świeżym powietrzu 🙂

    No a ja już za tydzień wylatuję do Kanady…zapewne i tam łatwiej się żyję, będzie okazja sprawdzić to na własnej skórze.
    Pozdrawiam!

Leave A Comment