Oslo, dzień drugi – okolica, Ksawery i nocne światła miasta

Dzień drugi rozpoczęliśmy od porządnego wyspania się. W końcu urlop nie jest rajdem turystyczny z przewodnikiem, gdzie nie masz czasu nabrać spokojnie powietrza, by nie usłyszeć „Let’s move on”. Po obfitym śniadanku wybraliśmy się na spacer po okolicznych uliczkach. Mijając mieszkania i domy zastanawiałem się nad różnicami względem szwedzkich i norweskich obyczajów świątecznych. Tutaj jakby