Euro(re)wizja

Ja wiem, że Eurowizja to ble, przemielony odpad współczesnej kultury, komercyjne bzdurki, etc. i że raczej nie powinno się brać jej na poważnie – nie mam takiego zamiaru, bynajmniej. Żadnych poważniejszych obserwacji socjologiczno-kulturalnych przez jej kolorowy pryzmat nie mam też w planach przeprowadzać. Chociaż zapewne można by doszukać się innych, oprócz rozrywkowych, przyczyn tego zjawiska